środa, 9 kwietnia 2014

1. Śmierć.

Emma Paige siedziała w kuchni starego domu przy Grimmauld Place całkowicie załamana. Była w swoim gabinecie nauczyciela OPNMS, gdy do jej gabinetu wszedł Severus Snape. Od czasów skończenia Hogwartu nie widzieli się przez długi czas. Przez siedem lat nauki bardzo się przyjaźnili, nawet po tym jak Snape nzawał ich przyjaciókę, Lily, szlamą. Teraz już nie rozmawiali. W tym roku objęła posadę nauczyciela w szkole. Spotkała tam syna swoich szkolnych przyjasió, Harryego Pottera. Harry rozpoczynał piąty rok nauki w Hogwarcie. Wiosną tego roku Dumbledore zaprosił ją do grona członków Zakonu Feniksa. Spotkała tam Snapea i ... Syriusza Blacka, dawnego przyjaciela. Przez te krótkie wizyty na Grimmaul Place zakochali się w sobie i każdy uważał ich za nierozłączną parę. I tak było do dziś. Dumbledore nie pozwolił jej iść do Departamentu Tajemnic. Syriusz poszedł. Nagle w kominku pojawili się członkowie Zakonu. Blacka wßród nich nie było..
-Emmo tak mi prztkro..-powiedział Lupin. On też był załamany.
Emma nie mogła tego słuchać jej Syriusz nie żyje.. To niemoźliwe. Wzięła płaszcz i wybiegła  domu. Postanowiła udać się do Hogwartu i być tam sama. Gdy była przy swoim gabinecie usłyszała za sobą dzwięk. Odwróciła siei zobaczyła Snapea. Nie myślą o tym co robi podbiegła do niego i wtuliła się w jego szatę. Potrzebny był jej ktoś taki jak przyjaciel, choć już ze sobą nie rozmawiali. Snape który chciał coś powiedzieć zaniemówił. Już wiedział co się stałoi wolał nie pogarszać jej stanu. Gdy go przytuliła poczuł się jak w szkole. Był jej przyjacoelem i potrzebowała go teraz. Objął ją ramieniem i wprowadził do gabinetu. Posadził ją na krześle a sam wyczarowała sobie drugie i herbatę. Bez mleka taką jaką zawsze piła z Syriuszem. Wiedział , że ten gest postawi ją na nogi. Ona i jej były chłopak nigdy nie dolewali mleka do herbaty. Większoś uważała to za coś dziwnego. Oni byli w wielu rzeczach tacy sami. Emma spojrzała na filiżankęi spojrzała na Snapea. Przypomniał jej Syriusza ktòry tak nie dawno jeszcze żył, kt9óry był największym wrogiem Severusa. To wspomnienie było dziwnie pokrzepiające. Dalej nie mogła przestać płakać.
-Dziękuję Sev nie wiem co bym bez ciebie zrobiła. Po tym jak Syriusz-tu rozpłakała się na dobre i znowu w niego wtuliła.
-No nie płacz już.. Em będzie dobrze-starał się jąjakoś pocieszyć. Podniósł delikatnie jej twarz i zmusił aby spojrzała mu w oczy. Palcami otarł jej łzy i starał się uśmiechnąč
-No już lepiej prawda-powoedział, gdy Emma powstrzymała łzy.
Gdy się uspokoiła przytulił ją mocno. Trwał w tym uścisku tak dłógo dopóki nie miał pewności, że Emma już się nie rozpłacze. Po długim czasie zaczęli rozmawiać o śmierci Syriusza. Ciała nie było bo wpadło za zasłonèę w sali śmierci. To był dla niej kolejny cios. Wieczorem rozmawiała z Dumbledorem. Snape już jej wszystko wytłumaa więc była spokojna. Odwołano wszystkie llekcje i mogła sama o tym wszystkim pomyśleć. Była za to wdzięczna.




Wiem że rozdiał krótki ale postaram się żeby kolejne były dłuższe dzięki za czytanie.